17 lutego 2018
Polsko-niemieckie różnice kulturowe w biznesie

Polsko-niemieckie różnice kulturowe w biznesie – na co powinieneś uważać

Nawiązując stosunki biznesowe z Niemcami należy pamiętać, iż pomimo przynależności do tego samego kręgu kultury europejskiej, nasi sąsiedzi różnią się od nas w kilku istotnych kwestiach. Dlatego, aby uniknąć faux pas i nie zniechęcić swoich kontrahentów popełniając gafę podczas prowadzenia ważnych negocjacji, warto zapoznać się z listą owych rozbieżności, które postaram się Wam przybliżyć w poniższym artykule.

Polsko-niemieckie różnice kulturowe w biznesie

Pruska tradycja vs. elastyczność

W Niemczech, zgodnie z tradycją historyczną, ogromne znaczenie mają przepisy i reguły, których nie zmienia się bez ważnego powodu. Polscy przedsiębiorcy często odbierają taką postawę jako brak elastyczności i umiejętności dostosowania się do zmieniających warunków. Z kolei zdaniem Niemców stanowi ona wyraz obowiązkowości i dobrego rozplanowania swojej pracy. Wszelkie zmiany są niepożądane, gdyż prowadzą do dezorganizacji i opóźnień w wykonaniu danego zlecenia. W końcu: Ordnung muss sein!

Polsko-niemieckie różnice kulturowe w biznesie

Punktualność vs. brak poczucia czasu

Różnice między Polakami a Niemcami najczęściej ujawniają się już na pierwszym umówionym spotkaniu, na które Niemcy stawiają się 15 minut przed czasem, a Polacy… 15 minut po czasie. To odmienne postrzeganie czasu pociąga za sobą wiele innych konsekwencji. Przede wszystkim spóźnianie się traktowane jest przez niemieckich przedsiębiorców jako brak szacunku wobec partnera. Toleruje się je jedynie w sytuacjach, gdy wynika z nieprzewidzianych okoliczności.

Z kolei w Polsce wciąż funkcjonuje pojęcie „kwadransa akademickiego” i niewielkie spóźnienia nie budzą niczyjego zaskoczenia ani sprzeciwu. Stąd też zupełnie inne podejście do zleceń – Polacy z chęcią podejmą się realizacji zadań, które w Niemczech już dawno zostałyby odrzucone ze względu na nierealne terminy zakończenia.

Niemieckie zwyczaje w biznesie

Styl bezpośredni a formalny

Choć kontakty biznesowe w Polsce rozpoczyna się w sposób formalny, już wkrótce obie strony zaczynają dążyć do zmniejszenia owego dystansu i nawiązania relacji koleżeńskich. Pod koniec pierwszego spotkania biznesowego często pada propozycja tzw. „przejścia na ty”. W Niemczech taka sytuacja zdaje się być niedopuszczalna i świadczy o braku obycia danej osoby. Dalsze rozmowy biznesowe pomiędzy kontrahentami, pomimo nawiązania relacji, wciąż pozostaną bardzo oficjalne.

Najlepszy przykład owego dystansu stanowi konieczność zwracania się do osób z tytułami naukowymi z podaniem tytułu (np. Herr Doktor Kohl). Kolejnym przykładem będzie korespondencja mailowa, w której niemiecki przedsiębiorca będzie się zawsze z nami witał, bez względu na to, czy jest to pierwszy czy też kolejny e-mail.

Jawna krytyka a obmowa

W Niemczech umiejętność bezpośredniej i otwartej krytyki stanowi cechę pożądaną, podczas gdy u Polaków wywołuje ona sprzeciw i niechęć do osoby krytykującej. Często budzi również podejrzliwość wobec intencji osoby wystawiającej krytyczną opinię a niejednokrotnie nawet zawiść. W relacjach biznesowych w Polsce wciąż nieobca jest nam krytyka i obmowa za plecami. W biurowych kuluarach nieformalnie wypowiadamy się na temat projektów biznesowych. W Niemczech natomiast taka postawa jest odbierana jednoznacznie negatywnie. 

Jak widać, pomimo pozornie geograficznej bliskości, w relacjach biznesowych polskich i niemieckich przedsiębiorców wciąż dzielą nas istotne różnice. Z pewnością warto o nich pamiętać nawiązując relacje biznesowe z niemieckim przedsiębiorcą.